środa, 23 listopada 2011

Anna Mucha-aktorka

Anna Mucha                     www.znaniludzieswiata.blogspot.com

Anna Maria Mucha (ur. 26 kwietnia 1980 w Warszawie) – aktorka serialowa.


Wykształcenie

Ukończyła Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie, następnie studiowała w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od września 2007 do lipca 2008 roku przebywała w Nowym Jorku, gdzie uczęszczała na zajęcia z aktorstwa w szkole Lee Strasberga. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych zaproponował jej reżyser Roman Polański[potrzebne źródło], a Andrzej Wajda wystawił list polecający.


Aktorstwo

Na dużym ekranie zadebiutowała w wieku 9 lat, w filmie Andrzeja Wajdy Korczak, gdzie zagrała Sabinkę – wychowankę Korczaka. Swą pierwszą główną rolę (Karoliny Szymańskiej) zagrała w filmie Przeklęta Ameryka Krzysztofa Tchórzewskiego. Punktem zwrotnym w jej karierze była rola Danki Dresner w filmie Lista Schindlera Stevena Spielberga. Następnie wystąpiła w kilku polskich filmach, m.in. Panna Nikt, Chłopaki nie płaczą, Młode wilki 1/2 oraz serialach i spektaklach Teatru Telewizji. Od 2000 roku występuje w serialu M jak miłość jako Madzia (Magda Marszałek).


Pozostała działalność

Pracowała w Radio BIS oraz rozgłośni radiowej Radiostacja. Współpracuje ze stacją telewizyjną TVN, w której jest reporterką programu Dzień Dobry TVN oraz prowadziła program Mucha nie siada, w którym wraz z telewizją TVN odwiedzała interesujące miejsca na świecie. W 2005 roku wystąpiła w teledysku Kayah i Krzysztofa Kiljańskiego do piosenki Prócz ciebie nic. W 2008 brała udział w programie Jak oni śpiewają, zajmując 5. miejsce.

Wspólnie z Maciejem Orłosiem w 2006 prowadziła konferansjerkę na 31. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, jednak jej komentarze i czarna kreacja śmiało odkrywająca plecy wywołały wzburzenie środowiska. "Fakt" przytoczył na przykład komentarz wygłoszony przez Muchę przed pokazem jednego z filmów: Już nie będę przynudzać, bo na tym filmie i tak pośniecie. Przed pokazem Summer Love będącym debiutem 38-letniego Piotra Uklańskiego, Mucha zaznaczyła: Zaraz zobaczymy, czy lepiej debiutować późno, czy wcale[1][2][3]. Podjęto decyzję o zastąpieniu jej przez Tamarę Arciuch-Szyc, gdyż jak powiedział dyrektor festiwalu Mirosław Bork, uznano, że formuła prowadzenia, zaprezentowana przez Panią Annę Muchę, nie pasuje do takiego wydarzenia, jakim jest festiwal. Taka sytuacja wydarzyła się po raz pierwszy w historii tej imprezy[3].

W roku 2009 znalazła się w październikowym wydaniu Playboya[4].

29 listopada 2009 roku zwyciężyła w parze z Rafałem Maserakiem w X edycji Tańca z Gwiazdami. W finale, dzięki głosom widzów, pokonała Nataszę Urbańską[5]. Nagrodę za udział w konkursie, czyli kryształową kulę, oddała na rzecz Fundacji TVN Nie jesteś sam. W grudniu 2009 dołączyła jako trzecia osoba w jury do 5 edycji programu You Can Dance.


Wybrana filmografia

* 2010: Usta Usta
* 2009: Teraz albo nigdy! jako Olga, była dziewczyna Andrzeja
* 2003- nadal: M jak miłość jako Magda Marszałek, przyjaciółka Kingi Zduńskiej
* 2001: Marszałek Piłsudski jako Wanda Juszkiewiczówna, córka Marii Piłsudskiej
* 2000: Chłopaki nie płaczą jako prostytutka Lili
* 2000: Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową jako sekretarka
* 1999: Na dobre i na złe jako Kinga Radwańska (gościnnie)
* 1998: Matki, żony i kochanki (druga seria) jako Klara
* 1997: Młode wilki 1/2 jako Ania
* 1996: Panna Nikt jako Kasia Bogdańska
* 1995: Matki, żony i kochanki (pierwsza seria) jako Klara, córka Doroty i Michała
* 1993: Lista Schindlera jako Danka Dresner
* 1993-1994: Bank nie z tej ziemi jako Hania (gościnnie)
* 1992: Sprawa kobiet (Le Violeur Impuni) jako Agnes, dziewczynka na huśtawce
* 1991-1993: Kuchnia Polska jako Ania Biesiekierska (gościnnie)
* 1991: Przeklęta Ameryka jako Karolina Szymańska
* 1990: Femina
* 1990: Korczak jako Sabinka, wychowanka Korczaka

Polski dubbing

* 2010: Disco robaczki jako Muszka

Telewizja programy rozrywkowe

* 2009/2010 : V edycja programu You Can Dance - Po prostu tańcz - jurorka , zastąpiła Weronikę Marczuk-Pazurę .
* 2009: IX edycja programu Szymon Majewski Show - wystąpiła gościnnie w programie z Piotrem Fronczewskim.
* 2009: X edycja programu Taniec z gwiazdami - zwyciężczyni tej edycji programu
* 2008: IV edycja programu Jak oni śpiewają – występowała w programie, odpadając w 12. odcinku i zajmując tym samym 5. miejsce
* 2008: Kuba Wojewódzki – wystąpiła gościnnie w programie z polskimi wioślarzami: Konrad Wasielewski, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński, Adam Korol
* 2007: IV edycja programu Szymon Majewski Show - wystąpiła gościnnie w programie z Andrzejem Grabowskim.
* 2007: Dzień Dobry TVN – reporterka w telewizji śniadaniowej
* 2006: Kuba Wojewódzki – wystąpiła gościnnie w programie z Aleksandrą Kwaśniewską.

Teledyski

* 2005 Wystąpiła w teledysku Krzysztofa Kiljańskiego i Kayah do piosenki Prócz ciebie, nic.

Nagrody

* 2007: Laureatka nagrody "Świry" w kategorii Wydarzenie roku na 31. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
* W marcu 2010 dostała nominacje do nagrody Viva! Najpiękniejsi w kategorii Najpiękniejsza Polka[6][7].

Życie prywatne

Była związana z Kubą Wojewódzkim, a w 2009 wzięła udział w dwóch całkowicie rozbieranych sesjach do październikowego wydania magazynu Playboy. Obecnie jest związana z Marcellem Sorą.






  
                                                                                                                                                                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


 

Inteligentna, wyrazista, zmysłowa. Grała u Wajdy i Spielberga, była radną Warszawy. Skacze ze spadochronem, bierze udział w rajdach samochodowych. Reklamuje antykoncepcję. Prywatnie narzeczona Kuby Wojewódzkiego. Po roli w serialu „M jak miłość” kształtuje poglądy pokolenia 20-latków na życie, miłość i seks.
Anna Kaplińska-Struss: Dlaczego nigdy nie spędzasz wakacji w Polsce?
Anna Mucha: Odkąd sfotografowano mnie na plaży w Egipcie, wyjeżdżam tam, gdzie nie sięgają obiektywy. Tym razem postanowiłam pojechać na Półwysep Iberyjski. Poczuję się jak „hiszpańska mucha”.

– Czy to rzeczywiście takie nieprzyjemne być w centrum zainteresowania mediów?
Wyobraź sobie, że na ulicy podchodzi do ciebie facet z wulgarnym komentarzem dotyczącym twojego biustu. Że ktoś obcy wie, jak wyglądasz, gdy jesteś prawie naga, że miliony widziały cię w sytuacji prywatnej, intymnej. Mnie to boli. Zresztą nie tylko mnie. Nie umiem tego wytłumaczyć moim dziadkom, którzy są z innego świata. A oni muszą się potem tłumaczyć przed sąsiadami. Problem stał się wielopoziomowy i wielopokoleniowy. A o ile dobrze pamiętam, moja babcia w żadnym serialu nie gra. Jeszcze. Chociaż do „Plebani” byłoby jej po drodze. Wiesz, jak jest – samo życie.

– Jaki właściwie masz stosunek do swego ciała?
Użytkowy, z wyłącznym prawem dysponowania. Jestem dowodem na to, że rozmiar nie zawsze ma znaczenie. Jestem filigranowa i figlarna. Lubię zdziwienie u innych, gdy okazuje się, że mała kobietka może więcej. Gdy kruszynka siada za kierownicą potwora i rządzi. I pruje. I daje radę! A na końcu szowinista z uznaniem mówi: „OK, babo”. Dlatego pokochałam rajdy off-road.

– Jak się ma dobry samochód i człowiek się rozpędzi, to przejedzie przez strumień. Czego wymagają takie rajdy? Poza brawurą.
Myślenia. Brawura kończy się po godzinie: rozwalonym autem, zalanym silnikiem, złamanym mostem samochodowym. Poza tym kierowcy pomaga pilot, który ocenia drogę i przewiduje niebezpieczeństwa. Moim pilotem jest Kuba.

– Kuba jest w tym dobry?
Tak. Chociaż zdarzają nam się wypadki. Mieliśmy zderzenie czołowe z drzewem. Mamy świadków, że to była wina drzewa.

– Co jest przyjemnego w rozbijaniu się samochodem po bezdrożach?
Rozbijanie się samochodem po bezdrożach! I współpraca. To, że mała dziewczynka jest traktowana po partnersku przez kolegów. I 200 koni pod maską. I to, że dla wranglera nie ma rzeczy niemożliwych. I wjeżdżanie tam, gdzie inni się wspinają. I błoto. Ono chlapie, pachnie. Czasami nad mokradłami unosi się para. Błoto się cudownie lepi. Uwielbiam charakterystyczny dźwięk mlaskania błota. Lubię w nim brodzić i wyciągać samochód wyciągarką zaczepioną o drzewo. Rękawice, woda, znoszenie gałęzi, żeby wyjechać z koleiny. No, coś pięknego! Najfajniejsza jest praca zespołowa. Pilot i kierowca są jednym. Dla mnie to totalna frajda. Trzeba tylko uważać na szkółki leśne i chronione rośliny. Niektóre pirackie kluby pracują na złą opinię off-road i mamy często ograniczane trasy w Bieszczadach.

– Kto jest odważniejszy na rajdach? Ty czy Kuba?Chyba ja. W ogóle chyba ja jestem odważna, skoro jestem z Kubą.

– Lubisz ekstrema. Poza rajdami skaczesz ze spadochronem.
Mucha w locie to brzmi naturalnie. I odlotowo zarazem. Jestem uzależniona od adrenaliny. Złota karta członkowska klubu Autotraper daje mi większą frajdę niż złota karta Visa. Szczególnie, że tej drugiej nie mam.

– A śni Ci się latanie?
Freud? Że niby mam sny kompensacyjne? Ależ ja mam bogate życie!

– Rozumiem, że można lubić latanie. Rajdy – rozumiem. Ale speleologia? Łażenie po mokrej i zimnej jaskini? Ohyda.
Może to jednak Freud?! A mówiąc poważnie: jestem ciekawa życia. Mam jedno i chcę je przeżyć najwspanialej. Chcę spróbować wielu emocji.

– I żadnych lęków?
Lęki są wtedy, gdy dzwoni telefon o szóstej rano. I mówią ci, że umarła twoja ukochana prababcia. Boję się rannych telefonów.

– Poza tą dziewczyną z rajdów i skaczącą ze spadochronem istnieje jeszcze romantyczna Anna Mucha?
Tak, o poranku, gdy nie mam szkieł kontaktowych i wszystko jest takie... do wymacania... Poranek jest czuły, intymny... To moment, który jest obietnicą, czymś zagadkowym. Pamiętam, że mama budziła mnie: „Wstawaj, będzie piękny dzień”. Ona dała mi energię na całe życie. Babcia natomiast budziła mnie, przynosząc do łóżka gęstą kaszę mannę z masłem, żółtkiem i czekoladą. Czy po czymś takim można nie lubić poranków?

– Poszukajmy jeszcze kobiecości Ani Muchy. W twoim blogu (www.annamucha.pl) jest opis, jak malujesz sobie usta czerwoną szminką.
Malowanie się jest trochę jak zakładanie maski. Czerwień szminki może symbolizować czerwone, nabrzmiałe od pocałunków usta. To jest przekaz: jestem atrakcyjna, jest dobrze. Czasami jednak jest to rozpaczliwa próba zwrócenia na siebie uwagi, gdy kobieta chce się czuć namiętna i piękna. Dodać sobie odwagi.

– Ciuchami też dodajesz sobie odwagi?
Jestem ignorantką. Do tego stopnia, że nie rozróżniam kolorów ani modnych krojów. Moja mama od dawna chciała nauczyć mnie, co do czego pasuje. W końcu dała za wygraną. A ja wrosłam w dżinsy i T-shirt. Najodważniejsze zakupy zrobiłam o trzeciej nad ranem u Macieja Zienia. Kupiłam dżinsy, których na trzeźwo już nie założyłam. To była utopia.

– Nie kręci Cię bycie glamour?
W sierpniu zaczęłam pracę w Radiostacji, gdzie wieczorami prowadzę audycje. Mój nowy dyrektor na mój widok krzyknął: „Rany! Ty masz siwe włosy! Patrz, jak to dobrze, że przechodzisz do radia”. Zdałam sobie sprawę, że ja bardzo lubię te moje siwe włosy. Nawet jeżeli to jest niemodne. Bycie spełnioną jest dla mnie ważniejsze niż wygląd. Piękne kobiety są dla mężczyzn bez wyobraźni.

– Kiedy się pierwszy raz umalowałaś?
Mama kupiła mi pierwszą szminkę. Mam ją do tej pory nietkniętą. Mam taki zwyczaj, że najfajniejsze, najsympatyczniejsze, najsmaczniejsze rzeczy zostawiam na koniec. I tak sobie trzymam te szminki, które jełczeją. Podobnie jest z jedzeniem. Czasami Kuba stanie naprzeciwko mnie ze znalezionym w najbardziej nieprawdopodobnym miejscu pudełkiem białych ze starości czekoladek i ze współczuciem pyta: „Co? Głodowałaś w dzieciństwie? Coś było nie tak, że musisz sobie robić zapasy jedzenia?”

– Co jeszcze oprócz czekolady zostawiasz sobie na deser?Dziecko. Dzieci szybko jełczeją. Tracą smak, zwłaszcza o piątej nad ranem.

– Największy komplement, jaki usłyszałaś w życiu?
Na Bali. Podeszła do mnie przepiękna Balijka, a jej mąż spytał, czy ona może sobie zrobić ze mną zdjęcie. Okazało się, że według panującego tam zwyczaju kobiety w ciąży robią sobie zdjęcie z taką osobą, jaką chciałyby, żeby było ich dziecko. Żaden inny komplement mnie tak nie wzruszył.

– A w Polsce spotykasz się raczej ze złośliwościami czy komplementami, uwielbieniem?
Są wyrazy sympatii, okazywane nie przez emocje, ile w naśladowaniu naszego – bohaterów z „M jak miłość” – stylu życia. Dowiedziałam się, że maturzyści drzwiami i oknami walą na psychologię. W tym roku jest 40 osób na 1 miejsce. Ktoś powiedział, że to dlatego, że młodzież z „Łowickiej” studiuje psychologię. To miły dla nas komplement. Jednak ja myślę, że to zainteresowanie należy wiązać z tą garstką ludzi z „parady normalności”. Skoro wiadomo, że normalnych jest 800 osób, które w niej uczestniczyły, to jest nadzieja na robotę dla psychologów.

– Tak się jakoś stało, że to nie politycy, tylko aktorzy telenowel mają ogromną władzę. To oni kształtują gusta, poglądy milionów Polaków. Masz wielką władzę...
Raczej poczucie odpowiedzialności. To dlatego dałam się sfotografować z plasterkiem antykoncepcyjnym na ramieniu. Nienormalne jest to, że o seksualności Polaków rozmawia się co cztery lata, jedynie w czasie wyborów. I wtedy też głównie w kontekście aborcji albo pedofilii. A przecież antykoncepcja dotyczy nas wszystkich, niezależnie od wieku, poglądów, płci! Do tej pory nie miałam żadnych wątpliwości, że będę głosowała na Platformę Obywatelską, na Tuska. Ale kiedy przeczytałam w kwietniowym „Sukcesie” wywiad, w którym ten dorosły mężczyzna mówi o seksie, używając eufemizmów: „ten temat”, „te sprawy”, to pomyślałam sobie: „To nie jest mój prezydent”. Jeżeli liberalny Tusk ma kłopot z otwartym mówieniem o seksualności swoich rodaków, to ja mam kłopot, na kogo głosować. Jak polityk może zostawiać miliony kobiet w samotnej walce o naszą przyszłość? W imię czego? Popularności wśród konserwatywnych wyborców? Mówimy o dotowaniu środków antykoncepcyjnych. O kilku złotych miesięcznie dla kobiet, które żyją w tym śmiesznym kraju.

– Podobno jesteś w stanie poprosić faceta o wynik testu na HIV.
To nie jest odwaga. To statystyka. W seksie, jak w sporcie, ważna jest i gra, i wynik.

– I Kubę też poprosiłaś?
Uprzednio pokazując swoje wyniki. Nie widzę powodu, żeby nie dbać o siebie, o drugą osobę, o naszą przyszłość. Ja tego wymagam i oczekuję od osoby, z którą jestem. Ten stopień intymności wymaga otwartych rozmów i jasnych sytuacji. Nie bądźmy hipokrytami i nie udawajmy, że mieliśmy w życiu jednego partnera. Tylko w Polsce zakażonych prawdopodobnie jest 25 tysięcy osób, a jak mówiła Brigitte Bardot: „Świat jest tak mały, że prędzej czy później wszyscy spotkamy się w łóżku”.

– Masz mocne poglądy. Czasami wręcz kontrowersyjne, jak w sprawie macierzyństwa. Pouczasz złodzieja, żeby nie włamywał się do samochodu. Musztrujesz policjantów. Jesteś taka, bo byłaś zawsze z dużo starszymi partnerami?Remarque twierdził, że najgorzej trafić pod rządy małego generała... Tyle o mnie.

– Jakie są zalety bycia ze starszym facetem?
W dniu 25. urodzin nie usiądziesz na kanapie i nie zapłaczesz: „Boże, jaka ja już jestem stara!”

– Trafiłaś do filmu jako dziewczynka. Jak to wspominasz?
Jako lekcję odpowiedzialności, dojrzałości i świetną zabawę. Ale też zauważyłam, że na planach filmowych, z dala od domu, wielu mężczyzn zapada na „syndrom pana w delegacji”. Kiedyś przeżyłam zabawną sytuację. W trakcie kręcenia „Młodych wilków” siedziałam u kosmetyczki. Obok mnie – pani z pomalowanymi jaskrawo paznokciami. Opowiadała, że poprzedniej nocy miała seks z jednym z chłopaków z ekipy i bardzo prosi, żeby te paznokcie były w specjalny sposób spiłowane, bo ona w czasie seksu go drapie. Głośno operując nazwiskami opowiadała o intymnych szczegółach.

– Dlaczego Ty nie wsiąkłaś w takie zabawowe życie? Co Cię powstrzymywało?
Paznokcie mi się łamią. A mówiąc poważnie – z szacunku do siebie, do swojego wyobrażenia o miłości. Przez szacunek do pięknych, niezapomnianych chwil. Dlatego tak pielęgnuję moją prywatność.

– A Twoja mama? Przecież musiała wiedzieć, na co Cię naraża, wysyłając nastolatkę do filmu?
Mama okazywała mi dużo zaufania i to mnie nobilitowało. Czułam się wyróżniona.

– Dlaczego najważniejszą Twoją podróżą była podróż z ojcem do Indii?
Moi rodzice się rozwiedli, gdy miałam trzy lata. Tata wyjechał na Daleki Wschód i przez lata dostawałam od niego kartki z egzotycznych krajów. Na 18. urodziny wybraliśmy się do tych mitycznych Indii razem. To było odważne z jego strony. Bo wcześniej raczej nie istniał w moim życiu. Zaprzyjaźniliśmy się.

– Walczyłaś o mężczyzn?
Trafiałam na właściwych we właściwym czasie. Jestem szczęściarą. Miałam fajnych facetów. Ostatnio wśród znajomych pochwaliłam „byłego”. A znajomy zareagował: „Jak ty możesz przy Kubie dobrze mówić o swoim byłym chłopaku?!”. Nie rozumiem. Nie mogę przecież mówić źle o kimś, z kim byłam przez długi czas, kogo sobie wybrałam i kogo kochałam. Ktoś, kto publicznie źle mówi o swoich byłych miłościach, jest nielojalny przede wszystkim wobec samego siebie.

– Jest nadzieja, że o Kubie też będziesz dobrze mówić.
Mmmmm...

– Czy miłość to gra?
Tak: w „M jak miłość” z dwoma bliźniakami, jednym Bosakiem, jednym Ruskim i wieloma niewiadomymi. A w życiu? Nie ma sensu niczego udawać.

– Co Cię w życiu najwięcej kosztowało?
Mój samochód cherokee. To drenuje kieszeń.

– Największe wyrzeczenie dla miłości?
Może to, że muszę jeździć porsche, bo to ulubiony samochód Kuby. Mam wrażenie, jakbym szorowała pupą po asfalcie.

Rozmawiała Anna Kaplińska-Struss
Zdjęcia Krzysztof Opaliński/Melon
Stylizacja Jola Czaja
Asystentka stylistki Anna Gnacy
Makijaż Gonia Wielocha/Helena Rubinstein, Agnieszka Jańczyk
Fryzury Adam Szaro
Scenografia Dorota Banasik
Produkcja sesji Elżbieta Czaja

                                                                                                                                                                           
znani, ludzie, gwiazdy, celebryci, show-biznes,wywiad, życie, sukces, kariera, ciekawostki

Lady Gaga-Stefani Gabriella Germanotta-pop music

Lady GaGa                  

pseudonim:
Lady GaGa


nazwisko:

Stefani Gabriella Germanotta


data urodzenia:

15.02.1984


kraj:

USA


gatunek:

pop


Lady Gaga to naprawdę Stefani Germanotta, urodzona w 1986 roku w Nowym Jorku. Swój pseudonim zaczerpnęła od piosenki Queen "Radio Ga-Ga". Jest autorką tekstów i piosenkarką poruszającą się w kręgach muzyki pop i electro.

Stefani od dziecka interesowała się muzyką, uwielbiała Michaela Jacksona i Cyndi Lauper. Gdy była dzieckiem, uczęszczała do prestiżowej szkoły Zakonu Serca Jezusowego w Nowym Jorku. W wieku 4 lat zaczęła się uczyć grać na pianinie. 10 lat później występowała w konkursach typu "śpiewać każdy może". W wieku 17 lat rozpoczęła naukę w Szkole Artystów w Nowym Jorku, gdzie studiowała muzykę.

Po skończeniu edukacji podjęła współpracę z wytwórnią Interscope Records, dla której napisała teksty na płyty takich gwiazd jak Pussycat Dolls czy Britney Spears. Nagrała także piosenkę z New Kids on the Block, która ukazała się na szóstym albumie studyjnym zespołu.

Swój debiutancki singel "Just Dance" nagrany wraz z Colbym O'Donisem wydała w 2008 roku. Produkcją singla zajął się RedOne i Akon. Pierwsza płyta wokalistki "The Fame" ukazała się w roku 2008. Za sprawą pochodzących z niej singli "Just Dance" (utwór zdobył nominację do Grammy) i "Poker Face" została obwołana pierwszą gwiazdą 2009 roku.

W listopadzie 2009 roku ukazała się reedycja debiutu pod tytułem "The Fame: Monster" zawierająca dodatkowe osiem nowych utworów, w tym singlowy przebój "Bad Romance". Seryjnie zbierała także liczne wyróżnienia, w tym m.in. tytuł wschodzącej gwiazdy magazynu "Billboard" oraz trzy statuetki Grammy. W grudniu 2009 roku wokalistka wystąpiła również przed królową Elżbietą II.

Jej wizerunek, nie tylko sceniczny, kreuje tak zwany Haus of Gaga, odpowiedzialny nie tylko za stroje, lecz także wymyślne peruki, z których jest coraz bardziej znana. Warto dodać , że gwiazda jest naturalną brunetką, ale zdecydowała się przefarbować włosy, gdyż w przeszłości często mylono ją... z Amy Winehouse.

Wokalistka otwarcie przyznaje się do swojego biseksualizmu.


xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


Lady GaGa BRIAN RASIC / REX FEATURES/EAST NEWS/Brian Rasic / Rex Features
Lady GaGa wygląda...zwyczajnie?!

Piosenkarka wielokrotnie powtarzała, że dziwne stroje i mocny makijaż to jej znak rozpoznawczy. Mówiła, że nigdy nie zobaczymy jej w dresie . Lady GaGa postanowiła jednak, że zrobi sobie chwilę odpoczynku i wybierze się na spacer ze swoim chłopakiem bez makijażu. Przyznajcie, że bez charakteryzacji artystka wygląda bardzo przeciętnie...

 

Lady GaGa bez makijażu i w normalnym stroju raczej nie wyróżnia się z tłumu...




...
 


                                                                                                                                                                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx






.

niedziela, 13 listopada 2011

Brad Pitt-film

Tego nikt się nie spodziewał. Po sześciu latach u boku Angeliny Jolie Brad Pitt przerwał milczenie. I opowiedział o wszystkim: nieudanym związku z Jennifer Aniston, depresji, narodzinach wielkiej miłości, a nawet seksie. W Hollywood zawrzało.
Brad Pitt, Angelina Jolie Brad Pitt i Angelina Jolie
fot. ONS



Brad Pitt wie, że jego związek z Angeliną Jolie budzi niezwykłe zainteresowanie. Nieraz czytał o sobie w brukowcach. Co robi, myśli, czuje. Ale nie prostował sensacyjnych doniesień  o zdradach Angeliny Jolie. O tym, jak podle potraktował Jennifer Aniston. Uważa, że z tabloidami nikt nie wygra. Teraz przerywa milczenie, by sprostować kilka rzeczy. „Wiele osób sądzi, że przed poznaniem Angie byłem szczęśliwy, a ona wszystko zniszczyła. Nieprawda. Tylko dzięki niej moje życie nabrało sensu”, mówi w rozmowie z miesięcznikiem „Parade” i w porannym programie „Today”. Jak zatem wyglądało życie przed i po Angelinie?

O dołach, kanapie i trawce
Początki w Hollywood nie były łatwe. Decyzję o tym, by zostać aktorem, Brad Pitt podjął bez głębszych przemyśleń. Gdy był dzieckiem, zobaczył „Gorączkę sobotniej nocy”. Ciuchy, taniec… Dla chłopaka wychowanego na głębokiej prowincji w Missouri to był inny, wspaniały świat. Pomyślał, że fajnie byłoby mieszkać w Los Angeles i grać w filmach. Wyobrażał sobie, że życie gwiazd jest równie fascynujące jak bohatera „Gorączki…”. „Tak podnieciłem się tym pomysłem, że nie skończyłem szkoły. Miałem 23 lata. Wziąłem kilka dolarów do kieszeni i ruszyłem przed siebie”, wspomina. Po pięciu latach przyszła sława. W 1991 roku zagrał w kultowym filmie „Thelma i Louise”. Nagle wszyscy zainteresowali się jego życiem. Jednak sukces go przerósł. Wciąż był nieśmiały, miał mnóstwo zahamowań. Unikał dziennikarzy. „Dopiero po 10 latach przyzwyczaiłem się do życia celebryty”, powiedział. Nie znosił tego nienagannego faceta, którego wykreowały media. Brad Pitt czuł się zażenowany, gdy po filmie „Siedem” został uznany za najseksowniejszego mężczyznę na ziemi. Kobiety rzucały mu się na szyję, zrywały z niego ubranie. „Lata 90. spędziłem, próbując unikać celebryckiej sławy. Chciałem wpieprzyć tamtemu Bradowi. Siedziałem na kanapie, paliłem skręty. Szukałem ról pokazujących ciekawe życie, bo sam takiego nie miałem”, wspomina.

O nudzie z Jennifer
Z gwiazdą kultowych „Przyjaciół” Brad Pitt ożenił się w 2000 roku. Miał nadzieję, że stworzą rodzinę. Chwalił żonę: „Jen jest ciepła, kochana, zabawna. Najlepiej czujemy się w domu, gdy zamawiamy pizzę i w piżamach gramy w scrabble”. Szybko jednak stało się jasne, że pizza i scrabble bawią tylko jego. Jennifer Aniston kochała hollywoodzki styl życia. Dziś Brad nie oszczędza byłej partnerki: „Moje życie było żałosne. Myślę, że małżeństwo z Jen miało z tym coś wspólnego. Udawałem, że jest czymś, czym nie było”.

Brad Pitt miał 43 lata. Depresję. I wtedy spotkał Angelinę. Kobietę, która próbowała żyć inaczej niż większość hollywoodzkich gwiazd. Fascynowała go. Czuł, że przy niej byłby szczęśliwy. Nie było mu łatwo odejść od Jennifer. 



Przechodził kryzys wiary. Musiał podjąć decyzję: odrzucić zasady czy żyć dalej w kłamstwie. Rodzice, których zdanie bardzo cenił, uważali, że popełnia błąd. Postanowił jednak zaryzykować. W 2005 roku odszedł od Aniston. Odrzucił religię. „Rozumiem, że religia dodaje ludziom otuchy, i nie chcę im tego odbierać. Po prostu nie można narzucać wiary innym. Jeśli chcesz dyktować komuś, jak żyć, najpierw przyjrzyj się samemu sobie!”, twierdzi dzisiaj.

O ślubie, którego nie będzie

Brad Pitt nie ukrywa, że życie u boku Angeliny Jolie nie jest łatwe. To ona ma dominującą pozycję w związku. Przekonała go, że miłość to także wolność, szacunek dla odmienności drugiego człowieka. Brad uważa, że: „W związku nie chodzi o to, by stworzyć jedność za wszelką cenę. Każdy powinien zostać sobą. I trzeba być szczerym wobec drugiego człowieka i wobec siebie. Nie udawać kogoś, kim się nie jest”. Dzięki Angelinie zrozumiał, że rodzina „to nie miejsce, lecz ludzie”. Dlatego przestał już budować idealne gniazdko. Główna baza nadal jest w Los Angeles, ale coraz częściej bywają z Angeliną w Europie. Bo najważniejsze, że są razem i mogą liczyć na siebie. Po sześciu latach u boku Angeliny Brad mówi: „Angie jest cudowną matką. Jedna z najlepszych i najmądrzejszych decyzji, jakie w życiu podjąłem, to ta, by dać moim dzieciom Angelinę za matkę. Jestem taki szczęśliwy, że ją mam! Z takim partnerem jak Angie wiem, że kiedy pracuję, dzieci są bezpieczne i się rozwijają. A kiedy ona pracuje, ma takie samo oparcie we mnie”.  Brad nie zamierza rozstać się z Angeliną. Ale też w najbliższym czasie nie pójdzie z nią do ołtarza. Ślub wezmą dopiero wtedy, gdy będą to mogli zrobić wszyscy Amerykanie. „Czy wyobrażacie sobie, że wciąż o to walczymy w Ameryce? Co strasznego jest w małżeństwach homoseksualnych?”, pyta.

O seksie z Angeliną
Największe wyzwanie to jednak wychowanie dzieci. „Gdy zakładałem rodzinę, zaczynałem się starzeć. A dzieci przybywało w astronomicznym tempie. W ciągu roku było ich już troje. Potem czworo, sześcioro. Pomógł instynkt. Byłem zaskoczony, jak automatycznie człowiek uczy się ojcostwa. Okazało się, że mam talent… Wystarczał jakiś szmer w nocy i wstawałem, bo dziecko mogło mnie potrzebować”, wspomina. Przyznaje też, że czuje ulgę, że ten okres ma za sobą. Chociaż nadal bywa ciężko. Jest dumny, że udaje mu się jednak wszystko zorganizować. Dzięki sześciu nianiom mają z Angeliną nawet trochę czasu dla siebie. „Gdy dzieci leżą w łóżkach, mówimy im: »A teraz mama i tata idą się pocałować«. Jeśli nadal przeszkadzają, jedziemy do hotelu”, opowiada. Czasami dzieciaki doprowadzają go do szału. Wsiada wtedy na motor i pędzi przed siebie. Ale nie wyobraża już sobie życia bez tej gromadki.



Nie planują z Angeliną siódmego dziecka. Ale może pojawić się już jutro. Dlaczego? Bo to dzieci znajdują ich. Nie zaadoptowali amerykańskiego dziecka, bo nie dzielą z Angeliną świata na naszą Amerykę i resztę świata. O tym, kogo adoptują, zdecydował przypadek. Brad Pitt tłumaczy: „Po prostu spotykasz nieszczęście i odpowiadasz na nie. Gdy zobaczyliśmy Zaharę, wiedzieliśmy, że bez nas nie przeżyje. Musieliśmy ją zabrać”.

O kłopotach z angielskim

Brad Pitt uważa, że dzięki Angelinie jego życie nabrało głębi. Nadal kocha swoją pracę. Od pewnego czasu szuka jednak nowych wyzwań. „Gdy człowiek kończy 40 lat, chce spróbować czegoś nowego, sprawdzić się w nowym zawodzie”, wyjaśnia. Był jednym z producentów „Infiltracji” oraz „Biegając z nożyczkami”. Jego największą pasją jest jednak architektura. Kompleksy? Do dziś słabo radzi sobie z angielskim, z precyzyjnym formułowaniem myśli. Przyznaje: „Lepiej wypowiadam się poprzez formę. Zaprojektowałem setki mebli, kilka ciekawych budynków”. Coraz więcej czasu zajmuje mu działalność charytatywna. „Człowiek nie planuje, że zrobi coś dobrego. Widzi tragedię i nie może przejść obojętnie”, mówi. Ma świadomość, że wszystkim nie da się pomóc. Ale Angelina nauczyła go, że mimo to warto działać. Okazji, by zrobić coś dobrego, nie brakuje. Gdy pracował przy filmie „Babel”, udało się doprowadzić prąd do marokańskiej wioski. W Nowym Orleanie jego fundacja Make It Right buduje zielone osiedla. Ze 150 domów, które zaplanował, stoi już 90. W Etiopii Pitt buduje centrum pediatryczne imienia Zahary.

O dobrych wyborach
To nie oznacza, że Brad Pitt nie ma już żadnych marzeń. Uważa, że szczęście jest trochę przereklamowane, bo zawsze gdy człowiek coś zdobędzie, już goni za czymś innym. Chciałby się nauczyć francuskiego. Nie ma jednak wątpliwości, że jest na właściwej drodze. Mówi: „Rodzina to ryzykowne przedsięwzięcie. Ale wiem, że dokonałem dobrego wyboru. Dziś jestem szczęśliwym, spełnionym człowiekiem, który buduje rodzinę wraz z ukochaną kobietą. Dzięki Angelinie i dzieciom lepiej poznałem siebie. Jestem lepszym człowiekiem. Wreszcie czuję się usatysfakcjonowany swoim życiem”. 


xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Brad Pitt uratował samobójcę?!

Agencja FORUM
Podczas konferencji prasowej promującej film Moneyball Brad Pitt spotkał się z dziennikarzami, fanami i grupą młodych aktorów. W trakcie rozmowy jedna z zaproszonych osób zapytała gwiazdora... jak powinna odebrać sobie życie. Wypowiedz młodego mężczyzny zszokowała zebranych.

Początkujący aktor kontynuował swoją wypowiedź i przyznał, że od dawna myśli o samobójstwie. Przyszedł na spotkanie z Bradem, gdyż jego najnowszy film "dał mu cień nadziei", że jeszcze zrealizuje marzenie o karierze filmowej. Przyznał także, że rankiem zażył dużą dawkę środków nasennych i uspokajających, które jednak nie zadziałały.

Zadaniem świadków, którzy skontaktowali się z magazynem Us Weekly, Pitt zachował spokój i bardzo poważnie potraktował desperata. Zaczął z nim rozmawiać i tłumaczyć, że nigdy nie wolno się poddawać:

Słuchaj, życie ma swoje wzloty i upadki, to bezwzględny cykl, który zawsze się będzie powtarzał. Musisz przez to przejść i dasz sobie radę. Będziesz na dnie, ale znowu wypłyniesz na powierzchnię. Każda porażka może być początkiem wielkiego sukcesu.

Po zakończeniu konferencji Pitt zaprosił młodego aktora na wspólny obiad i skontaktował go z psychologiem pomagającym osobom z depresją.

Brad doskonale zachował się w tej trudnej dla wszystkich sytuacji. Na sali było około stu osób i wszyscy byli przerażeni. Widziałem, że po zakończeniu spotkania długo rozmawiał z tym człowiekiem i razem wyszli z budynku - mówi świadek.
  www.znaniludzieswiata.blogspot.com

Natalia Viodanowa - modelka



Rosjanka Natalia Vodianova to jedna z najsłynniejszych top modelek. Ma 29 lat, jest muzą Calvina Kleina (to ona reklamuje perfumy Euphoria), pojawia się na okładkach najlepszych magazynów mody.

Była twarzą Guerlain, Oriflame, Hugo Boss, Davida Yurmana. Anna Wintour, szefowa amerykańskiej edycji "Vogue'a", ją wprost uwielbia, o czym świadczą m.in. liczne sesje z Natalią w magazynie. My też ją uwielbiamy. Zwłaszcza gdy pojawia się w pięknej bieliźnie.

Zobaczcie najnowsze zdjęcia z kampanii Etam. Uwierzycie, że Vodianova urodziła troje dzieci? Co za figura!